Toot Toot, mothafuckas….

Ostatnio można odnieść wrażenie, że się obijam, ale jest to spowodowane tym, że się zdecydowanie nie obijam i na bloga czasu nie starcza. Mam nadzieję jednak trochę nadrobić, zwłaszcza że zapowiada się ciekawy weekend, z imprezą Molotov Cocktail Party w Chwili w ten piątek.  W ramach plotek mogę również zdradzić, że być może już nie długo będzie można posłuchać wersji audio tego bloga w pewnej stacji radiowej. Ale na razie cicho szaaa.

Zaczniemy oczywiście od największej podjarki ostatniego czasu. Słyszałem o tym kawałku od przynajmniej trzech tygodni, jarała się nim załoga Generation Bass i Enchufady. I wreszcie jest. Debiut nowego projektu perkusisty Owena Shepparda – Castro zatytułowany jest “Toot Toot” i bazuje na hipnotyzującej partii fletu uzupełnionym oszzczędnym tarraxinhowym beatem. Nieco psuje wrażenie nawała laserów, jaka pojawia się około drugiej minuty, ale i tak kawałek robi niesamowite wrażenie.

Jak już wspomniałem, Owen jest perkusistą. Co sprawiło, że postanowił zagrać też wersję live “Toot toot”. Oby więcej takich inicjatyw, bo wyszło zacnie

Rathero to nieco tajemnicza postać. Udało się ustalić tyle, że pochodzi z Peru, mieszka w amerykańskim Cincinnati i tyle. Ale to nie historie są ważne (choć jak pokazał przykład Profesora Angel Sound, one też są czasem bardzo interesujące) a muzyka, a ta brzmi znakomicie – to syntetyczny zouk bass, przechodzący w drum and bass, z poszatkowanymi wokalami i potężnymi dropami.

Ekipa Major Lazer zjednoczyła siły z Bro Safari i ETC! ETC! aby przygotować riddim dla panamskiej legendy reggae – Kafu Bantona.

Rozwiązano konkurs na remix “El Diablo” Happy Colors. Z ponad trzydiestu zgłoszeń załoga Tropical Bass wybrała 8 najlepszych, utrzymanych w różnorodnej stylistyce – od cumbii przez zouk bass, moombah i twerk. Co ciekawe – najmłodszy z nagrodzonych ma zaledwie 13 lat! Wszystkie kawałk idostępne są pod na blogu Tropical Bass, tutaj – zouk bassowa perełka autorstwa KJs – powolny, duszny, niepokojący.

Lil Carmine debiutuje na łamah Moombahton.net bardzo przyjemnym, twerkującym kawałkiem. Nie ma tu jakiejś rewolucji – ot dobrze wyprodukowany, skrzący się urywkami wokali i perkusją z 808 utwór.

I tradycyjnie kończymy afrykańskimi brzmieniami. Choć to Afryka mentalna, bo DJ Jiovanni jest portugalczykiem z Lizbony rodem.

Advertisements

One response to “Toot Toot, mothafuckas….

  1. Pingback: Basowe armaty i tańce nad Wisłą | ZOUKBASS.PL·

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s