Auntie Flo i inne delicje.

artworks-000059239217-todxo1-t500x500Na początek – kolejna odsłona serii Upper Cuts wydawanej przez wytwórnie Enchufada. Brian D`Souza, występujący pod pseudonimem Auntie Flo, urodził się na Goa, ale mieszka aktualnie w Glasgow (nie byłem nigdy na Goa, ale jestem pewien że to spora zmiana :D) zaczynał jako DJ, zapraszając do Szkocji m.in. Shackletona czy Caribou. Od 2011 mierzy się z produkcją i ma za sobą m.in. dobrze przyjęty mini-album “Future Rhythm Machine”, wydany nakładem labelu Huntleys&Palmers Audio Club. Zarówno jego sety jak i autorskie produkcje cechuje olbrzymi eklektyzm, wymieniając swoje inspiracje mówi zarówno o Fela Kutim, Four Tet jak i chicagowskim housie końca lat 80. I taki też jest “Zule Death March (Weep Weep)” – szaleństwo bębnów, którego nie powstydziliby się mistrzowie afro-housu, stanowi solidną podporę dla grime`owego motywu i efektów rodem z techno-produkcji innego mieszkańca Szkocji (no, niegdysiejszego mieszkańca) – Neila Landstrumma.

Ukrywający się pod pseudonimem JackBass Marco Baeta opublikował zapowiedzi dwóch nowych utworów. Kimbono, to rasowy, perkusyjny zouk bass, oparty na bujającym tarraxinhowym, czy też kizombowym beacie okraszonym mocno pociętymi  etnicznymi zaśpiewami i jękami (ale raczej zadowolonymi) bliżej nie nazwanej niewiasty. Z kolei “Limas Do Swagg” to melodyjny afro-house z wpadającym w ucho motywem gitary. Marco nawet gdyby chciał ,nie ukrył by swoich afrykańskich korzeni – wyglądają one z każdego drobnego fragmentu tej muzyki.

1012349_10200139279873973_303855336_n1W całej nawale kawałków, które ostatnio pojawiły, nieomal umknęła mi Zhe Pechorin.  Tymczasem mieszkająca w Serbii Bośniaczka wydała kolejny kawałek w swoim niesamowitym stylu. Podobnie jak na EPce “Smiling Tribes”, tak i tu Anđelina Mićić (bo tak naprawdę nazywa się Zhe) osnuła kawałek na wszelkich perkusjonaliach. Jednak efekt jest zgoła różny od tego, do czego przyzwyczaili nas DZC czy Liu K. Muzyka Zhe może trochę mniej “buja”, mniej w niej triol i nagłych załamań rytmu, ale zdecydowanie nadrabia to niezwykła subtelnością – niezwykłą zwłaszcza biorąc pod uwagę “toporność” użytych materiałów – to muzyka zwiewna, lekka, nieco nostalgiczna, mimo że za całą melodię musi wystarczyć ksylofon, wspierany dobrze dostrojonym clavem.

Niezwykle sympatyczne odświezenie starego utworu w niby trapowym, ale zdecydowanie nienachalnym stylu zaprezentował Thornato.

I na koniec dwóch zawodników, których nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Kush Aurora połączył siły z Jahdanem Blakkamoorem, co zaowocowało pulsującą basem, mroczną miksturą reggae, dubstepu, grime`u czy Kuduro.

About these ads

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s